Waldemar Kantner
rzeźba z kamienia

Motyw Chrystusa Frasobliwego

Chrystus Frasobliwy- w chrześcijańskiej rzeźbie sakralnej Chrystus Frasobliwy jest to motyw rozmyślającej postaci Jezusa Chrystusa.  Ten rodzaj przedstawienia Jezusa Chrystusa znany jest z wiejskich kapliczek, wystaw ssztuki ludowej w muzeach etnograficznych, prywatnych kolekcji proboszczów i wikariuszy, a także z kościołów (np. kościół  przy klasztorze wrocławskich Dominikanów). Na głowie Chrystusa znajduje się korona cieroniowa,a  na ciele widoczne są ślady biczowania. Chrystus siedzi lekko skulony i ze spuszczonym wzrokiem oczekuje na przybicie do krzyża.

Wizerunek Chrystusa Frasobliwego  już od stuleci współtworzy polski krajobraz . Na przestrzeni wieków wytworzyły się różnorakie nazwy dla dumającego Jezusa. I tak w Małopolsce nazywano go Świętą Turbacyją, , w okolicach Łowicza Miłosierdziem, na Śląsku Jezusem Starośliwym, a na Kaszubach Płaczebogiem. W okresie międzywojennym uważano, że postać Jezusa Frasobliwego to wyobrażenie i tradycja typowo polska. Późniejsze badania ikonograficzne wykazały jednak, że pierwsze przedstawienie tego typu odnotowane zostały w XIVw na terenie współczesnych Niemiec i Holandii.  Wpływ na upowszechnienie się podobizny Jezusa Frasobliwego miał min. Albrecht Durer- działający na przełomie XV i XVI wieku niemiecki malarz. Zamieścił on postać Chrystusa Frasobliwego na stronie tytułowej drzeworytu pt. „Mała Pasja”. „Pan Jezus Frasobliwy” pojawiał się w tamtym czasie również na terenie Francji. Być może jako naród faktycznie nie byliśmy prekursorami przedstawiania naszego Zbawiciela w tej postaci, jednak w żadnym innym miejscu na świecie „Chrystus Frasobliwy” nie przeniknął tak mocno do kultury ludowej, jak ma  to miejsce w Polsce. Pierwsze podobizny Jezusa Frasobliwego pojawiły sie na ziemiach polskich pod koniec XV w. na Śląsku i Pomorzu, Datowana na ten okres rzeźba z drewna znajduje się obecnie w kościele ojców Bernardynów w Krakowie.

W XV wieku Chrystus  Frasobliwy, obok motywu Ecce homo (pl. „Oto człowiek”) przedstawiającego ubiczowanego Jezusa oraz motywu Chrystusa Boleściwego z widocznymi ranami ukrzyżowania, stał się jednym z ważniejszych tematów rozważań z Męki Pańskiej, znajdującym swoje odzwierciedlenie w rzeźbie z kamienia, rzeźbie z drewna, malarstwie czy literaturze. Często w takich przedstawieniach Jezusa cierpiącego zestawiano z innymi postaciami biblijnymi – Jeremiaszem, Hiobem czy Izaakiem. Na przełomie XVII i XVIII wieku ustalono znane nam do dziś 14 stacji drogi krzyżowej, do których nie włączono wizerunku Chrystusa Frasobliwego. Fakt ten spowodował, iż nieobecna w kościołach postać  zamyślonego Jezusa  Chrystusa zaczęła przyozdabiać wiejskie kapliczki i przydomowe miejsca modlitwy w formie rzeźby z drewna. Polscy rzeźbiarze i rzemieślnicy najczęściej korzystali z drewna lipowego, ponieważ było ono ogólnodostępne i łatwe w obróbce. W malarstwie motyw Jezusa Frasobliwego ulegał stopniowej marginalizacji.

 Kościół katolicki wciąż rozwijał zasady chrześcijańskiego życia w duchu kontrreformacji. Polskie władze kościelne zadecydowały, że przy każdej wiejskiej drodze mają stanąć krzyże i kapliczki, jako znaki pobożności mieszkańców.  Krajobraz polskiej wsi zmienił sie na kolejne stulecia.  W XIX wieku pisał o tym w „Encyklopedii Kościelnej” ks. Michał Nowodworski: „W żadnym kraju po dziś dzień nie masz tyle dużych krzyżów przy drogach, po polach i po cmentarzach wiejskich jak u nas.”  Obok przedstawień Matki Boskiej, figur św. Jana Nepomucena chroniącego przed utopieniem na mostach czy św. Mikołaja strzegącego kupieckie drogi, na rozstajach dróg ustawiano też drewniane rzeźby Chrystusa Frasobliwego.

Prof. Tadeusz Seweryn- etnograf,  który jako pierwszy podjął się typologii rodzimych kapliczek przydrożnych, tłumaczył popularność Jezusa Frasobliwego w Polsce tym,że umęczony pańszczyzną polski chłop odnajdywał siebie w podobiźnie zamartwiającego się Jezusa Chrystusa.  Prof. Seweryn w swojej książce „O Chrystusie Frasobliwym” (1926r.) wspominał, że: „Dokoła małej postaci Frasobliwego Chrystusa snują się apokryfy o tem, jak to Pan Jezus chodził w koronie cierniowej po świecie, a znużony drogą odpoczął w Polsce na przydrożnym kamieniu i zapłakał gorzko nad krainą mogił i krzyżów. Z wdzięczności za te łzy zaczęli ludzie rzeźbić nie karzącego, lecz litościwego Boga. Rzezali Go w drzewie lipowem, które orzeźwiającym cieniem nakryło Frasobliwego lub kuli Go w kamieniu, który łaskawie dał wypoczynek Świętemu Panu Jezusowi.” Podobizna Jezusa Frasobliwego  symbolicznie streszczała dla nich nie tylko całą Mękę Pańską, ale także zmaganie  z chłopską codziennością. To dlatego ludowi rzeźbiarze często przedstawiali  Jezusa w chłopskiej sukmanie. To osobiste przywiązanie do  Chrystusa Frasobliwego wyrażało się także w języku ludowym, poprzez używanie zamiast nazwy „Pan Jezus Frasobliwy” określeń takich jak  Frasuś, Święty Piątek, Dumający czy Ponjezusiczek.

Popularność motywu Chrystusa Frasobliwego rosła, a w różnych regionach Polski wytworzyły się specyficzne nurty artystyczne, którymi kierowali się ludzie tworzący rzeźby z drewna przedstawiające zatroskanego Jezusa. Badacze folkloru wyodrębnili co najmniej siedem odmian Jezusa frasobliwego – mazowiecką, kurpiowską, śląską, południowolubelską, krośnieńską, rzeszowską i podhalańską. Najstarszy i najpopularniejszy typ swoje korzenie ma jeszcze w sztuce gotyckiej. Można go spotkać najczęściej w kapliczkach na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. Twarz Jezusa jest pociągła, głowa ugina się pod ciężarem korony cierniowej symbolizującej grzechy jakie ludzkość popełniła na przestrzeni wieków i za które Chrystus umiera. Oczy Jezusa nie wyrażają bólu ani rozpaczy, są raczej zastygłe, pełne zadumy. Jego nagie ciało jest wychudzone, odziane jedynie przepaską na biodrach. Pod stopami możemy często odnaleźć czaszkę. Ma to związek z legendą o grobie Adama, który miał zostać odnaleziony podczas kopania dołu na podstawę krzyża dla Chrystusa. Według chrześcijańskich podań żołnierze rzucili szczątki pierwszego człowieka pod nogi siedzącego na kamieniu Jezusa. Rzeźbiarze chętnie umieszczali czaszkę u stóp Chrystusa Frasobliwego, jako symbol nie tylko grzechu Adama, ale także pocieszenia i nadziei na nadchodzące odkupienie.

Na Górnym Śląsku i Podhalu Chrystusa przedstawia się jako cierpiącego króla ubranego w purpurowy płaszcz. W ręce trzyma trzcinę, która jak napisano w Ewangelii podali mu żołnierze. Na Kurpiach zaś Chrystus Frasobliwy występuje zwykle w długiej szacie. W XIX wieku Chrystus Frasobliwy dotarł na Syberię razem z zesłanymi tam przymusowo Polakami. Wizerunek Jezusa Frasobliwego rozpowszechniał się także na Ukrainie, Litwie i w Białorusi. Niejednokrotnie, podobizny Chrystusa frasobliwego stawały się manifestem politycznym, czy narodowościowym i tak np. w okresie powstania styczniowego (1863) Chrystus przedstawiany był w mundurze powstańczym. Do dziś napotkać możemy Jezusa Frasobliwego w pasiaku jaki nosili więźniowie obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.

Na początku XX wieku tradycja wykonywanie rzeźb z drewna przedstawiających Chrystusa Frasobliwego zaczęła stopniowo zanikać wraz ze z rozwojem urbanizacji i modernizacji polskiej wsi. Ostatni „świątkarze” (tak nazywano artystów wykonujących rzeźby ludowe takie jak np. Pan Jezus Frasobliwy) umarli przed rozpoczęciem II Wojny Światowej. Jednym z nich był Andrzej Wawro która zasłynął z podarowania prezydentowi Ignacemu Mościckiemu drewnianej podobizny Chrystusa Frasobliwego. Po wojnie sztuka ludowa powoli zatracała swoją pierwotną autentyczność i zaczęła się kojarzyć wyłącznie z cepelią wykonywaną na potrzeby miejskiego odbiorcy. Stare drewniane kapliczki rozkradano, a figury Pana Jezusa Frasobliwego zaczęły trafiać do muzeów etnograficznych. Obecnie jeden z największych zbiorów rzeźb Jezusa Frasobliwego znajduje się w Podkarpackim Muzeum Figur

Chrystusa Frasobliwego w Jeżowem, gdzie znajduje się ponad 300 takich rzeźb. Miejsce drewnianych rzeźb Jezusa Frasobliwego w przydrożnych kapliczkach często zajmują teraz figury gipsowe, produkowane schematycznie wg. odlewu. Zmiany społeczne i kulturowe również przyśpieszały obumieranie tradycji rzeźbienia podobizn Chrystusa Frasobliwego. Komunistyczne władze traktowały artystów ludowych wyłącznie jako narzędzie propagandy, mającej charakter silnie ateistyczny. Po upadku komunizmu zmieniający się świat również skazał na zapomnienie dawne tradycje artystyczne wsi.

Wiejskie dogi zostały zastąpione przez drogi szybkiego ruchu przy których nie stawiano już kapliczek z podobiznami Chrystusa Frasobliwego.

Scroll to Top